Agata

    

Ach, ta jesień!

Czasami mnie onieśmiela.

Zatańczyłam z rana
w koronkową koszulę ubrana.

Dodałam czerwień szminki,
na ustach jasno błyszczy.

A może jeszcze założę
czerwone szpilki!?

A może kocie oko zrobię!?

Złotem w błękicie podkreślone.

Korale z tanzanitu jak szal,
otulą zgrabną szyję.

Ależ mam dzisiaj pomysły!!!

Z aromatem kawy
chcę rozpalić dla Was
listopadowe zmysły.

 

**********************************

czasami nic nie jest wiecznie zielone
soczystość w cierpkość się zmienia
dotyk miłości
i ciemność spojrzenia

orzeźwienie rano czuję
orzechowa kawa w eterze wiruje
za oknem liście spadają
tyle uśmiechów w sobie mają

frunął motyl wysoko
nadwyrężał zmęczone oko
gdy prawdę oko zobaczyło
czym prędzej kwiatem się zachwyciło

niebo płakało
skonane myśli odpoczęły
radość w czerwieni
i słońca promienie włosy owinęły

niektóre serca jak kamienie
nie rozbije nic na świecie
zamknąć je na własność lub otworzyć
mamy wybór
o tym wiecie

**********************************

 

Kap kap pada deszcz
Szare myśli toną we łzach
Niebo płakać nie przestaje
Nad ponurym dniem
Tęsknię za słońcem

Jak przez mgłę
Szczęście dnia minionego
Odkrywa karty złote
Nostalgią przemijania

Delikatne koronki
Oczekiwaniem tętniące
Kryształem zdobione
Brylantową kolią rosy

Lazurowy błękit
Zdobywa szczyty zachwytu
Otwarta na piękno
Płynę pod puszyste obłoki

Na fioletowym niebie
Gwiazdy błyszczą złotem
Księżyc spogląda z zazdrością
Zatańczyć chciałby z nocą

 

**********************************

 

zieleń soczystością kusi
niczym winogrona
rozgryzę jedną wieczorem
noc usłyszy

wzburzone morze niszczy przeszkody
potem słońce horyzont oświetli
spokój i harmonia

oczy nocą wystawia
patrzy obserwuje
statkom drogę kreuje
w falach melodia wiatru

odbite na piasku
nie są wiecznością
znikną
zostaną w sercach na zawsze

przystanęli na chwilę
ptak i cień
lustrzane odbicie
rozłączą się gdy odfrunie

zasnął na chwilę
sen spokojny
rozbudzony wodnymi barwami
poczuł iskry z rozżarzenia

 

**********************************

 

czułe dotyki
w kroplach słońce głęboko
zachodem leczy

turkus diamentu
gałąź w suknię ubrana
stożki na wietrze

jaskrawy kolor
motyl i pomarańcza
wszystko zwolniło

wszechświat tak blisko
planeta ziemia słyszy
kosmiczny oddech

dłonie w zachodzie
utrwalone na piasku
maluja przyszłość

słońce nad nimi
te fioletowe płatki
odbite w wodzie

okręgi życia
czas ucieka nie wróci
w teraz ta chwila

właściwa droga
słuchaj swojego wnętrza
zna odpowiedzi

serca jak głazy
ogrzane słońcem błyszczą
zmieniają kolor

statki na morzu
pożeglują daleko
hen za horyzont

**********************************

twoją szatą zachodni wiatr
przynosi ulubione nuty
szumem fal skrzydłami łabędzi
relaksujesz myśli i duszę

statek jak bezludna wyspa
dryfuje po falach wygłodniały lądu
marzeniem drzewa łąki góry
port jak widmo w końcu zawinie

zgłodniałe oczy sycą się pejzażem
woda prowadzi do ziemskiego raju
niech będzie osiągalny i nieskończony
szczęście sięga szczytów

zielonym wiankiem otoczona
sieroca mała dziurka
kaftan lata pora zrzucić
wkrótce zżółknie

wymieranie zieleni
matka drzewo nie pomoże
zasmucone trzyma wciąż w ramionach
jesieni nie przekona

pień zmarszczony starością
drzewo wciąż płodne
niech ominą je wyręby
natura mistrzem płaskorzeźby

 

**********************************

 

brylantowa sukienka
mocny podmuch wiatru
szminka na ustach błyszczy
niczym słodkie cappuccino

ognie w oczach płoną
w kolorach jesieni
rozgrzane latem
zostaną na długo

połyskują w słońcu
paleta w złocie odcieni
przesypany fragment
odleciał na żołtym liściu

fale wspomnień
pod powiekami nocy
szumią w lazurze błękitu
śpię spokojnie

w konarach drzew zatrzymany czas
gwiazdy jak bombki
wezmę kilka w dłonie
i tobie podaruję

zamknęliśmy piasek
w klepsydrze czasu
przesypiemy barwami
uczucia
utrwalimy w wieczności

 

**********************************

 

śpiewa głośno papuga
podeszła do niej druga
otwierały szeroko dzióbki
bo to były jeszcze młódki

kaczka rankiem głośno gdaka
gdy na drzewie widzi ptaka
oznajmuje że już ranek
wypić kawy duży dzbanek

mówią że wilk ma ostre kły
pokazuje gdy jest zły
oko nocą jasno świeci
boją się go małe dzieci

przeglądała się w kałuży żaba
widziała to śląsko baba
zdjęcie szybko zrobić chciała
a tu w liściach się schowała

orzeł lata wysoko w przestworzach
nie boi się głębin morza
długie rozpięte skrzydła ma
każdego dnia troskliwie o nie dba

kukułeczka dziś kukała
w małe okienko zajrzała
a co tam widziała
że tak prędko odleciała

 

**********************************

 

JESIEŃ PACHNIE LATEM

Zwiewne stroje muszą poczekać.
Zatańczy tancerka w sukienkę
jesieni ubrana.

Wiatr porwie liście.
Na tęczy chmury przybędą
w nową suknię feerii barw ukwiecona.

Nitki pajęczyny unoszone przez wiatr.
Milczenie nocy ozdobione
nutami prosto z gwiazd.

Nasyci się w łunie księżycowej pełni
czerwonym winogronem.

Ogniem koniec lata zapłonie
gdy złączone w galaktyce
rozgrzane dłonie.

 

**********************************

 

UŚMIECH SŁONECZNIKA

słońce jak słoneczniki
ramiona otwarte
z lotu ptaka pola cytrynowe
lemoniada z miętą

na szklance cukier błyszczy
kryształy na czerwonej szmince
jeden kwiat zerwany
w fale włosów włożony

z miłością
w wieczności chwili
zapach żółcieni
w lazurze oczu latem się mieni

tropikalne klimaty docierają
kurkuma wieczorem

bergamotka wdziękiem uwodzi
nów już coraz bliżej
ptaki milczeniem mówią
jarzębina barwę zmienia

słońce jak słoneczniki
z uśmiechem na twarzy

 

**********************************

 

kończy się upał
pora szafę wyczyścić
pióra mocniejsze

odlecą wolno
nie oglądając się wstecz
będą radosne

znajdą schronienie
bezpieczną przestrzeń spokój
zieleń tuż obok

wspaniały klimat
zdrowie i dobry rozwój
wszystko najlepsze

deszcz zmyje z kurzu
skrzydła gotowe lecieć
hen za horyzont

wstaną o świcie
promienie jeszcze grzeją
kąpiel przyjemna

trzymają dietę
zjedzą larwy ślimaki
zawsze są razem

 

**********************************

 

czuję niebo
jak oczy lazuru
zajrzało w źrenice
w głębi jaspis czerwony

płonące ciało
skrzydłami myśli
unosi się do góry
słońce i wiatr drogą

emocje drżą na palcach
nuty pod skórą rozgrzewają
każdą szczelinę akord wypełnia
pustki już nie ma

rozgrzewa wilgotne usta
piasek obrazy tworzy
czerwona szminka
zapach różu na fali

w jednym oddechu
warkocz uczuć
zachód włosy barwi
zasną na tęczy

rozbudzi tango
mango i mewa
słone bordo na ustach
płatek na plecach

 

**********************************

 

niedawno niebo pachniało
paletą różaną
złotym pędzlem z dmuchawców
z dodatkiem czarującego aromatu gwiazd

pomalowałam
pokolorowałam chmury
były w różaną fuksję
i pomarańcz wrzosu ubrane

wszystkie zawiązałam na kokardkę
z nimbostratusów pięciolinię stworzyłam
i nakleiłam zapachy kolorów
wyrafinowane

zagrała gitara na
gwiaździstym niebie
kołysał księżycowy hamak

fale morza tango
walca w zachodzie
tańczyły

miłość Wszechświata kokardy rozplątało
słońce wschodem zaiskrzy promieniami
soczystej feerii barw

 

**********************************

 

Taneczne chwile
Matka ziemia tak blisko
Stopy dotyka

Tango z lazurem
Ciałem kieruje serce
Niech trwa wiecznością

Rozpuszcza smutki
Grawitacja nie działa
Nieba dotykam

Rozpala zmysły
Płoną nuty na skórze
Drży pięciolinia

Usta rozgrzane
Krew przyspieszona
Ptaki zamilkły

 

**********************************

 

Słoneczny dzień.
Słoneczne dzieci.
Słoneczne kapelusze.
Wilgotną skórę ręcznikiem osuszę.

Kocham zatapiać się w błękicie,
Mogłabym tak patrzeć całe życie!
Ptaki symfonię by śpiewały,
piasek gładził stopy czule,
wiatr miłe słówka szeptał do uszka.

Nieba lazur!
Morskie fale!
Ach, jak byłoby wspaniale!

Kocham delektować się też czekolady smakiem.
Na ciepłych ustach rozpuszczona,
twarz różana rozpromieniona.

Słoneczna czekolada.
Słoneczne spojrzenia.
Słoeczna zieleń.
Jakze jestem ukojona!

W gorącu słońca spełniona.

 

**********************************

arbuzowo-morelowy zachód
za lustrem

na dłoni czekolada truskawkowa
rozpływa się na ustach promieni

taka kremowa
aksamit rozlany

słońce w zapachu poziomek
we włosach

kłos zboża włożony z miłością
w kosmyk cytryny

wschód namaluje w poranku
słodkie letnie pejzaże

z nutami kawowymi
takie wyraziste w smaku
subtelnie orzechowe

wyostrzy kontury jaskrawym
soczystym smakiem

dodatek orzeźwiającej mięty
blisko a tak daleko
zimno a tak upalnie

dzień będzie koneserem
wakacyjnych koktajli owocowych

**********************************

Tańczę, ogniem płonę!

Świat zewnętrzny zanika,
serce oczy otwiera.

Nuty na powietrznej pięciolini
szaleją w dzikości.

Rozszerzone palce dłoni,
biodra pantery się kołyszą.

Lwia grzywa dotyka księżyca.

Czerwona melodia płonące nuty
w źrenicach układa.

Zapłoną, spłyną rozżarzone w dół
zmieniając kolor niebieskiej rzeki.

I jeszcze intensywniej i głębiej
muzyka pod skórę wędruje.

Stopy w zmysłach
dotykają parkietu,
śliskie ciało dzikość ochładza.

Tchu brak!
Jeszcze tańczyć chcę!

Znikają napięć dreszcze
i stres zanika.

Umysł traci kontrolę
serce ciałem kieruje.

Cóż za uczucie!
Miłość przestrzeni i swoją czuję.
Niech jeszcze porywa mnie muzyka!

Oczy zamknij!
Głęboki wdech!
I zatańczysz ze mną!

**********************************

 

myśli tworzą uczucia
obserwacja szarej barwy dni
nie wypieranie
zauważenie skąd przyszły

radość chwili
ptaków śpiew
uśmiech w promieniach
kusik w błękicie

schematu życie
gubi koloryty dnia
zaufać temu co nadchodzi
bez zwątpienia

migocą gwiazdy
kurtyna się zamyka
jutrzenka rozbudzi
wszystko od nowa

soczyste czerwienie kominka
aromatyczna pomarańcza
z goździkiem
wspomnieniem
tropikalny dzień

**********************************

noce czarniejsze
cieplejsze przy kominku
dłoni dotyki

smutek odejdzie
jasność wewnątrz każdego
bordowy listek

zatańczy w kropli
spłynie powolnym krokiem
odbity w lustrze

chłodne bubble tea
wypite na hamaku
gorąc rozpieszcza

brak tchu żar z nieba
rozszerzone źrenice
szelek opada

fala ochłodzi
zanurzone głęboko
ptaki na piasku

na tęczy gwiazdy
wachlarzem rzęs zgaszone
sierpniowe farby

szeptem księżyca
tam zapisane wersy
zatrzymany czas

znikną wskazówki
w nierealnym świecie?
chwile w wieczności

lśnią złote skrzydła
cygnusy tor zmieniły
znaki w zachodzie

**********************************

rzeczywiste to co nierzeczywiste
magia niebios zajęła oczy
patrzę w błękit jest prawdą
iluzja tak blisko

łodzie na suchym piasku
splecione z rdzy kółka w słońcu stukają
ile szczęścia mają w sobie

serca niektórych jak twarde głazy
maska za maską
słowa zbędne słońce ukojeniem
powoli z uważnością krok za krokiem

we wnętrzu cuda niezwykłe
ogrody różane bzu zapachy
z bratnią duszą weselej

zatańczyć na ścieżce życia
czy samemu księgę zamknąć
wybór zawsze mamy

**********************************

KLUCZ

słychać znowu
ciszę w czasie

na oknie
zatrzymana chwila

w bezruchu tonie

bukiet gorzkiej kawy
ze skórką migdałowca
nuty bergamotki

tańczy w akordach
serce w transie pływa

szkicują
na palcach dłoni wersy

z nutami czerwieni
o zbliżającej się
powoli jesieni

klucz Drogi
w każdym z Nas

**********************************

PTAKI

okrąg życia
zatapia się
w liściach zieleni winogron

w oddali a tak blisko
słońca dłonie
czerwienią pomarańczy zabarwiają

tańczy tancerka na tarczy
księżyc jej bratem
gwiazdy
siostry tak bliskie

rozbudzone żywioły
w tango dłonie splecione
czerwone szpilki

czuje rozsypane litery
niczym tusz rozlany
wersy w przestrzeni zaiskrzą
jak światła jupiterów

pęknie struna szósta
zabrzmią tonacje
pod rzęsami zachodu

widzę długie skrzydła
białych ptaków
przyjazny wiatr

**********************************

rozpalę nocą letnie zmysły
zamysły

w źrenicach gorączka
w błękicie lazuru mięsiste wiśnie

wezmę jedną
sok na dekolt wylany

lekko cierpki
diamenty iskrzą

czuję jeszcze wilgoć kawy
na skrzydłach motyla

dotykam
opuszkiem palca

piszę na skórze…
smak grejpfruta

powieka nocy drży
słońce

przymrużam oczy
miąższ pomarańczy w dłoni
z miłością witam nowy dzień

**********************************

w chmurach dziś zasnę
łuną księżyca okryję
niebo będzie domem
lazuru błękitu nocą

poranek zagra na gitary strunach
w dźwiekach południa słońce na skórze
warkoczem zboża wpleciona cisza
powoli umiera żyjąc
czasami

karmię się zachodów iskrami
fiolet lawendy melisą
oczy horyzontu ukojone
w dłoniach kosmosu

dni iluzją złudzenia
miłośc w każdym z nas wybawieniem
serca otwarte serca ocieplają
przy kominku dusze

zatrzymam się na chwilę sekud
w wieczności
między oddechami nut rozmyslenie
widze źrenice orłów
rozszerzone
skrzydła

**********************************

Wczorajszy wieczór zamknął
w gwiazdach
melodię orkiestry.
Słowik ucichnął,
gdy trąbka zabrzmiała.

Takie dźwięki!
Krzyżyki saksofonu krople deszczu
w górę unosiły.
Tańczyły puzony.
Zielone lasy w tonacje się ubrały.

W porannej kałuży napis:
“Któż to wie?
Ile godzin, dni miesięcy
zostało na błękitnym tle”.

Zapachniało magnolią w oddali.
Może uda się w różany sen,
gdzie poduszka smakuje malinami,
okrycie konwaliami ozdobione.

W tej podróży sny są koloru niebieskiego
a tęcza pachnie kawą z pomarańczą.
Nuty w finezyjnym nasileniu.
Ogród róż odcieniem pachnący.

Zawsze!

**********************************

mata na piasku
delikatność opuszków
patrzy z miłością

sierpniowy wieczór
słodkawy zapach perfum
sukienka w szafie

cudowna chwila
szybka jazda rowerem
ostre wiraże

taki piękny dzień
spojrzenia przy śniadaniu
ptak za okienkiem

księżyc i chmura
nad kierownicą ciemno
wtula się mocniej

rozcięta suknia
wiatr nocy ją układa
kochany szafir

nasiona w misce
delektuję powoli
błękit u góry

mglisty poranek
niedaleko jezioro
przemywam oczy

wczorajszy deszcz
tańczy serce otwarte
chce jeszcze więcej

późny poranek
kawa jeszcze gorąca
za oknem hałas

**********************************

POURING

Namalowałam dzisiaj
obraz na wirażu.

Biegły chmury
między błękitem.

Letniego zboża pędzel
zanurzyłam w porannej
jagodowej kałuży.

Kolor cytryny odnalazłam.
Słońce w zapachu czerwonej
róży szkicowałam.

Tkliwe cirrusy
z aromatem niezapominajek
wirują w czerni nocy.

Soczysta zieleń trawie ucałowania jeszcze składała.

Liście w pełni
pachną tęczą frezji.

Miłość błękitu
szafirowego lazuru
stopy point ułoży.

Zatańczy z dumą
w Arkadii skąpana.

**********************************

ZAGŁĘBIENIE DŁONI

Czernią nocy zapisane wersy.
Litery ułożone na chmurze.
Świeci słońce, z serca promienie.

Palce dłoni rozszerzone.
Burgund na paznokciach
lśni w pełni.

Dotykam księżyca, biorę w dłonie.
Kaszmirem ust całuję.
Soczystość czereśni na dekolt wylana.

Pulsują skronie!
Kratery oczy zamykają,
biegnący oddech.

Smak niebiańskiej wiśni
i miękkość płatków.
Słyszysz?

W oddali wiatr szepcze
płomienne słowa.
Miłość przestrzeni.

Wilgotnym opuszkiem palca
piszę w łunie księżyca
na wewnętrznej części Twojej dłoni

**********************************

zanurzam się w tej przestrzeni
neonami zauroczone źrenice
spoglądam głębiej
szepczę świat jest uroczy

oczy pod powierzchnią
chwytam za rękę
niżej i niżej w głębinę
tchu brak
daję swój oddech

aromat pomarańczy na łuskach
słodycz rozgrzewa wnętrze
szczęście maluje dziś słońce
bądź przy mnie

stopy point tańczą
sambę na mchu w tonii
wodne piruety
choreografie morkiej Arkadii
diamenty czekają cierpliwie

wachlarzem oczy zamknięte
oddechy na pięciolinii
promienie wiosny
nuty malują z miłością

**********************************

podobne dusze
zawsze czas
dla siebie mają
szarość odchodzi

mogę być sobą
i mogę się śmiać
siła przyjaźni
ma niezniszczalną moc

razem pod górę
i razem w dół
wsparciem na każdy
kolejny dzień

rozumienie bez słów
słońca więcej nad głową
w deszczu tańczyć możemy
z Tobą lepszy ten świat

pora serca otworzyć
nowy wrażliwy pełen uczuć
świat stworzyć
droga upływa przyjemniej

**********************************

kos na gałęzi
spojrzenie moknie w deszczu
krople na szybie

zapach kawowy
zamknięty w filiżance
otwieram okno

przyjemne dżwięki
tańczą walca i tango
czerwone róże

obmyte z kurzu
żywi czerwony kolor
urosły w siłę

unoszą wolno
skrzydła na wietrze ptaki
dźwięki wolności

**********************************

POWRÓT DO SIEBIE

Myśli jak chmury.
Dziś nimbostratusy
w barwach chaosu.
Ostra jazda!
Pisk opon na wirażu,
listek na szybie przystanął.
Jak czas zatrzymany.
Stop!
Dość!
Wiatr z prędkością 50,
idea 500 więcej.
Zatraciłam się w pryzmacie obrazu.
Przyspieszam!
I coraz prędzej,
szybciej i głębiej!
By myśli dogonić.
Tchu brak.
Muza gra.
Bagaż przeszłości odpuszczam.
Już nie pasuje.
Wichura szaleje!
Powracam,
idąc wcześniej po krawędzi
z uważnością.
Głębsze wdechy i wydechy.
Powracam do domu.
Do siebie.
Jeszcze chwila i…
Niech melodia do tańca gra!

**********************************

POSTÓJ DUSZ

zatrzymajmy się aby na chwilę
w świecie tyle zimnych serc
otwórzmy je

na dolnej powiece
połóżmy sen
sen w róż ubrany
na górnych rzęsach zatańczmy
przytulmy z czułością
nuty zanurzone
w magicznej krainie
i biały łabędź
nad horyzontem
unoszący skrzydła
patrzymy w dal
sercem
Miłość
potężna siła Wszechświata
cudowna

moc uzdrawiania
pachnie spojrzeń oddech
w wieczności chwili
kocham Błękit
Szafirowego Lazuru

 

**********************************

 

Rzęsy zachodu ogniem płoną.
Dotykam,
tętniące wodnym życiem dłonie.

Gdy Twoje zmarznięte,
chwyć mnie za ręce
mocno.
Znajdź w oddechu,
niech energia płynie!
Barwne spojrzenia.

Słowa zbędne!
W ciszy ukojenie.
W czułości, delikatności siła!
Każdy mi&ość ma w sobie.
Połączone palcami dłoni.
Iskry w eterze!

 

**********************************

Słońce było za zenitem,
moknęły diamenty
zimnymi kroplami,
czułości tęskniącej.

W tej właśnie chwili mi&ość
dać sobie musiałam
bo ona tylko i dusza przy mnie.

Czasami ciężko
i oczy zamykam.

W melodię muzyki się wsłuchuję,
wersy gorące,
w sobie
mi&ość odnajduję
i Twoją równie wrażliwą tak blisko czuję.

Diamenty słońcem barw
już błyszczą z uśmiechem
i szepczą:
Dziękuję, że Jesteś!?

**********************************

 

W zachodzie tańczę dzisiejszego dnia!
Napięta czerwona rzeka
rozluźniona na strunach.

Sześciolinia nad głową.
Klucz wiolinowy melodię
nocy rozpoczyna.

Piano possibile
biel chmur.
Soczysta mandarynka się zmienia.

Płatki wolno na skórze
fale układają.
Słodka pomarańczowa lemoniada!

Mahoniowy kolor,
czerwień z czasem dociera
lśnią usta morza.
Wiatr dynamikę zmienia.

Forte fortissimo.
Księżyc drży!
Kolejne błękitne sny.

**********************************

widzę horyzont
emocje zachodu w nim
dziś kolor wiśni

takie ponętne
z dodatkiem jasnej bezy
u góry imbir

zasmakuję ich
frykas doda im smaku
oczy okrągłe

taniec jak wachlarz
wytańczę nuty gracją
złoży się jak dzień

nie błagaj słońca
wyrzeźbię kolejny świt
zapachem łąki

słyszę z oddali
kołyszą mnie te dźwięki
zasypiam bosa

**********************************

morze zabierze
na chwilę zamknij oczy
wsłuchaj w rytm serca

plaża gorąca
to co nie służy zniknie
idylla w Tobie

perły diamentów
przez czas oszlifowane
żyj tu i teraz

w niebie napisy
myśli przeszłości znikną
masz wybaczenie

zagram na harfie
wysokie barwy zabrzmią
otworzą bramy

kalambur zniknie
zachód złoży niebo
nuty miłości

**********************************

Nocą
barwne motyle
w kryształowe tęczy odcieniem
szaty ozdobione.

Jedwabiste, tiulowe suknie
perłami, bursztynami
z wdziękiem wykończone.

Skrzydła z gracją
w łunie księżyca lśnią.
Wolno tańczą na wietrze.

Promienie gwiazd
unoszą je w powietrze.
Dłonie w diamenty, szafiry ozdobione.

Na nadgarstkach lśni
onyks i agat w odcieniu purpury.

Rankiem w spokój zieleni
się zmieni.
Gra muzyka!

Serce z czułością
dotyka źrenicami nut.

**********************************

 

Statkiem każdy z Nas.
Może sterem
i żeglarzem!?
Płynie po wodzie życia,
swoją Drogę ma do przebycia.
Z prądem lub pod.
Zawsze wybór mamy!
Czasem statki blisko,
czasem daleko.
W innym kierunku patrzą.
Obok na chwilę,
czasami dłużej.
Zatrzymają się niekiedy.
Spotkają ukradkiem,
zerkną spojrzeniem.
Lecz
gdy miłością połączone,
żeglują często w tę samą stronę.

**********************************

I wszystko tańczy!
Dzień w barwę fuksji się zmienił.
Suknie błyszczą na wietrze.
I tańczy!
Napięcie czerwonej rzeki znika.
W nutach z czułością gra muzyka.
I tańczy dalej!
Wzdłuż brzegów się kołysze.
Ostre krawędzie czas oszlifował.
W delikatności siła!
I wszystko tańczy!
Słońce
księżyc
wiatr
i woda
na czterech stronach.
Z Mi&ością wszechświata.

**********************************

I wszystko tańczy!
Dzień w barwę fuksji się zmienił.
Suknie błyszczą na wietrze.
I tańczy!
Napięcie czerwonej rzeki znika.
W nutach z czułością gra muzyka.
I tańczy dalej!
Wzdłuż brzegów się kołysze.
Ostre krawędzie czas oszlifował.
W delikatności siła!
I wszystko tańczy!
Słońce
księżyc
wiatr
i woda
w czterech stronach Wszechświata.
W Mi&ości.

 

**********************************

ja nie lękam się
czarne chmury pioruny
jutro piękny dzień

poranek słońca
południe może w deszczu
zawsze harmonia

odeszły myśli
nieczytelne zachody
wszystko przejrzyste

zagra symfonia
do końca świata kto wie
wyraz emocji

wirują kłęby
mi&ość wszechświata wszędzie
jeśli tylko chcesz

**********************************

 

Smak dzisiejszego nieba?

Oczy zamknęła.
W głąb siebie zajrzała.
Mi&ość tam była
od zawsze.
Rozbudzona wiosennymi nutami.
Nieboskłon ma kolor purpury.
Aksamitny w dotyku, słodko-kwaśna
śliwka rozpływająca się w ustach.
Chmury waniliowe
z bukietem kardamonu,
odrobinka mięty.
Słońce w mięsiste mango
się zmienia.

Jaki zapach księżyca?
Jakim kolorem pocałunku
powieki do snu ułoży?
W gwiazdach zatańczy…

**********************************

 

zielona trawa
piramida w błękicie
zachód daleko

w myśli truskawki
taka soczysta plaża
za oknem mata

zatańczy zespół
w wietrze luźne sukienki
uśmiech księżyca

scena jak fala
kołysze publicznością
moc jupiterów

kochane dźwięki
zaśnie w muzyce nocy
wsłuchana w oddech

**********************************

 

bezchmurne niebo
tańczy w promieniach ważka
w sercu gorąco

początek lata
daleko śródletni trel
tchnienie na skórze

lekka sukienka
w szybkim tańcu rozwiane
poranne myśli

ciało zmęczone
popołudniowa kawa
uśnie w zachodzie

odgłosy kota
błyszczą w czerni źrenice
anielski wieczór

**********************************

 

tyle samotnych dni
tyle samotnych nocy
tyle pustki
tyle ciszy w tłumie
tyle chmur na niebie
w słoneczny dzień
tyle krzyków w milczeniu
tyle uśmiechów ze łzami
proszę zostań ze mną Zachodzie
bo bez Ciebie…
bo z Tobą znów zaświeci słońce nocą
z gwiazdami

**********************************

Czułam chłód,
powoli docierał.
Każdą komórkę wolno zamrażał.
I te dreszcze.
Czy to długo potrwa jeszcze!?
Oczy zamknęłam.
Zimne ciało, dłonie,
pulsujące skronie.
I znów te dreszcze.
Czuję i obserwuję.
Włączam muzykę,
na chwilę ciało ukołysze.
Oddech spowalnia, wolniej
i wolniej jeszcze.
I muzyki więcej potrzeba.
Głośność dokręcam.
Melodie barwy przeszłości
rozpuszczą.
Słyszę serca bicie.
I jeszcze w muzyce się pokołyszę.
Mocniejsze serca bicie.
Swoją i Twoją miłość tu znajduję.
I już lepiej,
lepiej się czuję.
I jeszcze w głąb siebie zaglądam.
Cieplejsze ciało i dłonie.
I ciało już nie drży.
W sobie Mi&ość odnajduję!
Ona tu będzie i Ty na zawsze.

**********************************

 

Ujmujący zachód!
Oczy zamykam.
Opuszkiem palca
chmury dotykam.

Dziś ma smak miodowy,
ta troszkę dalej morelowy.
Poczekam chwileczkę
aż w bordo się zmieni.

Usta w jej kolorze,
gwiezdne źrenice połyskują.
Lustra dotyka i…
znika.

Po drugiej stronie
tęczowa kraina.
Wszystko w aromatycznych odcieniach.
Niech trwa w wieczności chwila!

**********************************

samotne gwiazdy
zasypiają w błękicie
w sercu gorąco

wiatrak w jeziorze
wesoły powiew fenu
lekki dźwięk trąbki

czerwone wiśnie
jak wieczorny zachód gwiazd
jasność świetlików

biały i czarny
błyszczy odbity w tafli
na drzewach kotki

burzowe chmury
rozchodza się w promieniach
zagra orkiestra

kawa solona
już ostatni raz na wiosnę
głowa do góry

srebrzysty listek
tańczy w podmuchu wiatru
obserwuję myśli

piękne jezioro
połyskuje lin i sum
zostanę jeszcze

**********************************

tańczy w lekkości
napięta pięciolinia
czerwona wstążka

wojownik Słońca
energia pochłaniana
bezpieczna plaża

naciągnięty łuk
tęcza na nieboskłonie
cięciwa pęka

wiatrak za oknem
niech dotyka mnie jeszcze
barwa zachodu

ryby w jeziorze
wokół wszystko ucichło
czekają na świt

zamknięty pokój
w błękicie wolne ptaki
dusza umiera

spokój natury
świergot owadów w książce
otworzę jutro

oczy zamknięte
codzienna rzeczywistość
wewnątrz idylla

**********************************

chwila w wieczności
kocham zawsze w miłości
dotykiem twych słów

rano biel ważki
tembr czereśni pulsuje
na pięciolinii

oczy zamknięte
kocham zachody w dłoniach
porannej kawy

tam na błękicie
trel owada tak czuły
posłucham jeszcze

słodki dźwięk świerszcza
serce mi mocniej tyka
księżyc w źrenicach

magiczny wieczór
pachnie pigwą cudownie
oddech we włosach

 

**********************************

Odsłania chmury

subtelną dłonią
pędzlem z lawendy
zanurzonym w zachodzie
szkicuje cytrynowe wiatraki
pachnie lemoniadą
gorący piasek
sokiem fali malinowej
wyostrza kontury
lśnią usta

obok wiatraka morelowe jezioro
z nutami soczystej pomarańczy
włosy rozwiane przez wiatr
dotyka
czerń nocy
słychać serc bicie
w iskrach gwiazd lawendowych.

**********************************

 

Maliny na ustach zachodu

powieki znużone

pod nimi jeszcze radość

w tańcu fal

zaśnie zmęczona w kolorze dnia nocy

ożywi w barwnych marzeniach

w gorącu piasku melodię zagra

z czułością

wdech

obrót po linii czasu

stopa point morza truskawki dotyka

z poziomką na dłoni

wtuleni.

**********************************

Tańczą fale

suknie złote
w słońcu iskrzą.

Włosy w wietrze rozwiane
dźwięki mezzo piano

Arkadia tak blisko.

Zachód nuty na skórze
oddechem kreuje

na szóstej pięciolinii
jeden oddech

w Mi&ości.

**********************************

Wdech
myśli w dłoniach słońca
płatki kwiatów na promieniach
iskry w falach.

Wydech
spokój fale kołysze
bukiet słońca przytula
opuszkiem palca lewej dłoni dotykam
oczy zamykam
i
znikam.

**********************************

W południe wersy wiśniowe
na błękicie

Między nimi włożyła nuty zachodu

Smak pomarańczy na ustach

Z miłością

Gwiazdy nocą

Opuszki palców zagrają na skórze
pieśń w kolorze czerwieni

Zadrży

**********************************

w ramionach iskier Słońca

mi&ość ukryta
lustrzane w wodzie odbicie
poniżej skryta Atlantyda
jezioro z wiatrakiem
w b&ękicie rozwiane chmury

Słońce zachodzi za lasami
zaśnie w neonach morza
tańczy z cieniem Księżyca
świeca płonie
rozrzarzona Gwiazda
gasi ogień

chwile w teraz
jedyne wiecznością
to co w sobie
będzie na zawsze!

 

**********************************

Spojrzenia miłości własnej
w zachodach.

jest jak wiatr
możesz Ją dotknąć
tylko w oddechu

w chłodnym wdechu
zajrzy w głąb Ciebie
na chwilę zostanie
w serca bicie wsłuchana

przytuli tak czule
delikatnie z błogością
zasieje wiosenne kwiaty
w ogrodzie tęsknot

one tam zawsze będą
tylko podlewaj z mi&ością
odkryj własną
poczujesz ich kolory w zapachach
w ciepłym wydechu
Mi&ość w Tobie

**********************************

wczoraj niebo pachniało bzem

złotym pędzlem z dmuchawców

z dodatkiem czarującego aromatu

pomalowałam
pokolorowałam chmury

były w róż biel fiolet b&ękit ubrane

wszystkie zawiązałam na kokardkę

z nimbostratusów pięciolinię stworzyłam

i nakleiłam zapachy kolorów

wyrafinowane

zagrała orkiestra na gwiaździstym niebie

kołysał księżycowy hamak

fale morza tango
walca w zachodzie
tańczyły

mi&ość Wszechświata kokardy rozplątało

słońce dzisiaj zaiskrzyło promieniami

soczystej feerii barw

**********************************

Rozmyte kroplami
dzisiejszego deszczu

Myśli.

Przystanęły na chwilę
w zapachu truskawek.

W słodyczy herbaty
z nutą mięty.

Serce dotyka,
jak B&ękit tkliwie.

Zanurzone slowistycznie
w porannej kawie.

Były spokojne,
w melodii harmonii.

Barwie wiosennej jabłoni,
która nocą na falach
w Księżycu odbita.

One czasami tak lubią.
Ich natura żywiołowa.

Nie dają się w kąt wcisnąć.

Uspać,
do ziemi docisnąć.

Już niedługo będą
wersy Życiem pisane.

W kolorach tęczy.

Zawsze z Mi&ością.

**********************************